Po coaching sięgnąłem w momencie zmiany roli – z dyrektora zarządzającego na prezesa zarządu. Wcześniej prowadziłem duże zespoły, ale fotel prezesa to inna funkcja: trzeba wyjść z mikrozarządzania i zacząć patrzeć na firmę z perspektywy strategicznej. Tej roli nigdy wcześniej nie pełniłem – i to było moje główne wyzwanie.
Agnieszka rozumie zarządzanie od środka – pracowała z wieloma prezesami i właścicielami firm – i jednocześnie potrafi sięgnąć głębiej, do tego, co naprawdę stoi za decyzjami. Ten kontekst słychać w każdym pytaniu, które zadaje. Bywają niewygodne – takie, których sam bym sobie nie postawił – i to one prowadzą do realnych wniosków.
Najbardziej cenię to, że Agnieszka nie podaje gotowych odpowiedzi. Nikt nie da gotowej instrukcji – do swojego rozwiązania trzeba dojść samemu i wybrać to, co w danym momencie najlepsze. Ona prowadzi do tego pytaniami, czasem lekturą. Dla mnie, człowieka konkretu, taki sposób pracy okazał się znacznie wartościowszy niż jakakolwiek gotowa rada.
Proces miał też wyraźną strukturę – Agnieszka prowadziła mnie krok po kroku przez kolejne poziomy Piramidy Rozwoju Przywódczego: od nazwania własnych schematów, przez nowe określenie roli lidera, po wdrażanie zmian w codziennej praktyce i ich utrwalanie. Praca nad każdym etapem dała temu kierunek i poczucie, że naprawdę idę do przodu.
Po roku prowadzę firmę inaczej. Daję dyrektorom pionów przestrzeń do własnych decyzji, konsekwentnie egzekwuję to, co ustaliliśmy, i myślę o firmie w horyzoncie lat, a nie najbliższego miesiąca czy kwartału – z perspektywy całej organizacji, nie pojedynczych działów. Największa zmiana: zrozumiałem, że nie muszę wszystkiego dźwigać sam.
Polecam Agnieszkę każdemu, kto robi kolejny krok w karierze albo dopiero się do niego przygotowuje. To praca, która realnie zmienia sposób, w jaki się przewodzi.